1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30
skrzyni na słomie leżała głupia Maryka blada jak opłatek i cicha jak r �kawiczka z której wysun �ła si � dłoń I jakby korzystaj �c z jej snu