1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30 1 5 10 20 30
ojciec łączył się z tym instrumentem długą kiszką gumową mistrzem sztuk karcianych palił długie szlachetne fajki i pachniał Wówczas bywało że zbiegał po cichu z łóżka w kąt pokoju zimie była jeszcze na dworze głucha noc gdy ojciec schodził